Marcin Nowakowski, "Better Days"
nowakowskiGdy jakiś czas temu pocztą pantoflową dowiedziałem się, że Marcin Nowakowski nagrywa płytę z Jeffem Lorberem, to w pierwszej chwili nie uwierzyłem. Chyba jakiś żart… A jednak! Słowo stało się ciałem – i oto polski saksofonista nagrał album z jednym z najbardziej cenionych muzyków naszych czasów.

Początkowo Lorber miał się pojawić w trzech, może czterech kawałkach, ale po pierwszych próbach z Marcinem postanowił zaangażować się zdecydowanie bardziej. Jakby tego było mało, do wspólnego muzykowania udało się ściągnąć następne gwiazdy. Na „Better Days” pojawiają się między innymi Paul Jackson Jr. (który współpracował z Marcinem Nowakowskim już przy płycie „Smooth Night”, zyskał ogromną popularność dzięki programowi telewizyjnemu American Idol), Alex Al, Lenny Castro, czy Dave Weckl. By grać z takimi tuzami trzeba być gwiazdą, albo być… świetnym muzykiem. Marcin Nowakowski dla amerykanów był dotąd jedynie chłopakiem z dalekiego kraju. Na szacunek musiał dopiero zapracować, i jak sądzę udało mu się znakomicie.
Nasz saksofonista na swojej najnowszej płycie dowodzi, że ma znakomity warsztat. Najlepiej czuje się grając na saksofonie sopranowym bądź altowym, ale w „Huggy Bear” jest też tenor i baryton, a nawet flet. Brzmienie zawsze jest bez najmniejszej skazy, zwraca uwagę romantyczne frazowanie w pościelówach („Sensual”, „Tonight Is The Night”). Udział wymienionych wcześniej gwiazd nadaje wspaniałego klimatu. Na przykład przeszkadzajki Lenny’ego Castro plus świetny bas Alexa Ala w „Huggy Bear” przysparzają i tak znakomitej muzyce smaku, którym można się zachwycać tak przy pierwszym jak i setnym przesłuchaniu tego kawałka. Oczywiście jak na smooth jazz przystało nie brakuje tu numerów, które świetnie nadają się na potańcówkę. Mam na myśli nie tylko „I Love Your Smile” - cover wielkiego przeboju z początku lat 90. – ale także nastrojowe przytulańce.
Warto jeszcze zwrócić, że wszystko to zostało pięknie zapakowane w pudełko typu digipack. Tak gustownie wydane płyty spotyka się niezbyt często.
Jeśli się czepiać, to zwykle niezbyt mnie cieszy udział wokalistów na płytach instrumentalistów. Tak jest i tym razem i jeśli o mnie chodzi, to mogło by się obyć bez tego. To oczywiście subiektywne odczucie, ale tak już mam.
Marcinowi Nowakowskiemu udała się sztuka nie lada. Nagrał płytę ze znakomitymi muzykami, dzięki internetowi sprzedaje ją na całym świecie. Nawet w naszym kraju, gdzie smooth jazz zwykle kojarzony jest z Cesarią Evorą album „Better Days” zdobył status złotej płyty. Co więcej, na wręczenie złotej płyty pofatygował się do Polski osobiście Jeff Lorber. Efektem tej wizyty był koncert obu panów w warszawskim Capitol Club. Gdyby mnie ktoś zapytał „co to jest smooth jazz?”, to odpowiedzią mogłaby być właśnie ta płyta.
P.O.

Marcin Nowakowski, „Better Days”, Smooth Jazz Records, 04.08.2009
 

Wyszukiwanie

W skrócie

Jeff Lorber i Eric Darius zagrają na Mallorca Smooth Jazz Festival.

Dave Koz nominowany do Grammy.

Ukazała się trzecia płyta Marcina Nowakowskiego.

Mindi Abair napisała książkę.

Pierwszy europejski "Smooth Music Cruise" odwołany.

Jeff Lorber pracuje nad "Now Is The Time II".

Michael Franks powraca!